Menu

Słońce a efekt cieplarniany

Podsumowanie obecnej wiedzy na temat ocieplenia klimatu

Słońce a ocieplenie klimatu

rmaservices

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że ocieplenie klimatu może być w pewnym stopniu generowane przez człowieka bo teoria o zatrzymywaniu energii przez atmosferę, która dociera do Ziemi ze Słońca, jest sensowna i udowodniona praktycznie. Pytanie jest tylko o ile ten efekt podnosi temperaturę względem powiedzmy roku 1800. Czy jest to (przykładowo) +1.0 C czy +0.1 C czy +0.01C. Rożnica jest znaczna mimo że to tak mało. O wpływie małych zmian temperatury na klimat odsyłam do licznych publikacji na ten temat.

Można powiedzieć że Słońce jest jedynym źródłem ciepła na Ziemi (pomijając bardzo mały wpływ ciepła z wnętrza Ziemi). Ciepło Słoneczne które dociera do ziemskiej atmosfery definiuje się jako Stała Słoneczna (dziś wiemy że nie jest to stała o czym poniżej). Większość zwolenników wpływu człowieka na efekt cieplarniany milcząco zakłada stabilność Stałej Słonecznej na przestrzeni tysiącleci.

Wszelkie procesy zachodzące w gwiazdach przez naukę są rozważane tylko teoretycznie, nie ma zbyt wiele danych obserwacyjnych a laboratoryjne tylko w małym stopniu przybliżają do tego co dzieje się w górnych warstwach gwiazdy (zob. fuzja jądrowa) a procesy w jej wnętrzu są nie do odtworzenia w laboratorium.

W Słońcu, co jest powszechnie wiadome, zachodzą pewne cykle objawiające się intensywnymi burzami magnetycznymi występującymi co 11 lat, objawiające się pojawianiem plam na powierzchni. Wielu badaczy właśnie w tych cyklach upatruje odpowiedzi o wpływ Słońca na klimat, przemilczając jednocześnie, że we wnętrzu gwiazdy mogą zachodzić inne o wiele bardziej złożone i długotrwałe procesy. Można założyć, że to właśnie procesy wewnątrz Słońca których okres może wynosić np. 100 tys lat ma decydujący wpływ zmianę Stałej Słonecznej a przez to na klimat i jego obecne ocieplenie które dodajmy postępuje już od 12 tys lat tj. ostatniego zlodowacenia.

Już od ponad 200 lat pojawiały się różne hipotezy tłumaczące fluktuacje klimatu w wyniku zmian nasłonecznienia. Więcej http://history.aip.org/climate/solar.htm

Jedynym precyzyjnym instrumentem mierzącym Stałą Słoneczną jest satelita SORCE wyniesiony na orbitę w 2003 roku. Dane z niego pochodzące pokazują, że Stała Słoneczna wynosi około 1360.8 W/m2 i wahała się w przedziale 0.5% przez ostatnie 13 lat. Zdezaktualizowały one wszystkie poprzednie dane którymi dysponowała ludzkość gdyż okazały się one istotnie różne, bo mierzone na powierzchni Ziemi (w wybranych punktach) i siłą rzeczy obarczone dużym błędem pomiarowym (nie uwzględniają pochłaniania i odbijania fali cieplnej przez atmosferę) lub satelitarne od lat 70 (problem kalibracji poprzednich urządzeń by dane były porównywalne).

Innym wartościowym źródłem danych są rdzenie lodowe wydobyte na biegunach. Pozwalają one spojrzeć ponad 800 tys lat wstecz. Jednak wnioskowani o temperaturze na Ziemi jest obarczone błędem - wybiórczość lokalizacji. Ogólnie o Stałej Słonecznej przed 1970 można tylko spekulować. Na podstawie rdzeni lodowych można się za to dobrze zorientować kiedy występowały zlodowacenia na Ziemi i w którym momencie temperaturowym obecnie się znajdujemy.

Rekonstrukcja_temperaturyhttps://pl.wikipedia.org/wiki/EPICA
http://cordis.europa.eu/

Rekonstrukcja_temperatury2

Hipoteza, że za zmiany klimatu odpowiadają procesy zachodzące wewnątrz Słońca znacznie lepiej pasuje do dużych zmian których doświadczyła Ziemia zachodzących co 100 tys lat. Największą jej zaletą jest to że nie można (jak mi się wydaje) jej podważyć, niestety nie ma też chyba żadnych obserwowalnych dowodów aby ją udowodnić, tak jak nie da się udowodnić w jakim stopniu zwiększona ilość CO2/metanu w atmosferze zwiększyła temperaturę względem przeszłości. Trudno jest odpowiedzieć na te pytania bo czas w jakim w miarę precyzyjne ludzkość obserwuje Słońce to raptem 20-40 lat, a z dużą precyzją tylko 13. Samą temperaturę na powierzchni Ziemi (w różnych punktach) monitorujemy precyzyjnie od raptem 150 lat.

Wpływ emisji CO2/metanu na temperaturę ziemską to tylko teoria wygodna dla pewnych kręgów decyzyjnych a powtórzona 1000x zaskarbia sobie rzesze wyznawców bo każdy widzi dym z komina i od razu mu się to kojarzy z podgrzewaniem atmosfery - i ma racje tylko w jakim stopniu tak się dzieje? Dodajmy tylko, że największy wpływ na efekt cieplarniany ma występowanie w atmosferze pary wodnej, której wpływ szacowany jest na 50%-95% (brak zgodności naukowców).

Jak w świetle tych argumentów wygląda hipoteza o wpływie człowieka na klimat i ile warte jest "Porozumienie Paryskie"?

Ja po zapoznaniu się różnymi teoriami na ten temat doszedłem jedynie do wniosku, że propaganda to skuteczne narzędzie sprawowania władzy.

 

© Słońce a efekt cieplarniany
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci